poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Z cyklu PolitGroszki: sweter Donalda Tuska
Fot. Radek Pietruszka PAP
Widok szefa rządu rozpoczynającego oficjalną wizytę w swetrze może niektórych dziwić. Nie nas.
Rasowy polityk umie dobrać strój do okazji: w piłkę nożną gra w krótkich spodenkach, na wakacjach w Peru pokazuje się w awangardowej czapce, w Sejmie - w eleganckim garniturze.
PolitGroszkom bardzo podoba się najnowsza stylizacja Donalda Tuska: na lotnisku w Szanghaju premier reprezentował Polskę w swetrze. Elegancki, granatowy pulower Tusk uzupełnił nie mniej eleganckimi spodniami, białą koszulą i szykowną, grafitową kurtką. Zdecydowanie wyróżniał się na tle otaczających go garniturowców luzem i swobodą.

Donald Tusk w Szanghaju, fot. Radek Pietruszka / PAP
Luzacko? Być może. Nieodpowiednio? Zależy od punktu widzenia. Nie można też zarzucić premierowi, że źle dobrał ubranie do okazji: Tusk przyleciał do Chin w wyśmienitym nastroju. Po stresującym szczycie w Brukseli może wreszcie odetchnąć: nikt za nim nie leci, to on jest szefem delegacji. Oficjalnej delegacji. Jednej.
Donald Tusk w Szanghaju, fot. Radek Pietruszka / PAP












