Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Afera hazardowa przerwała jego karierę i zaszkodziła Platformie.
Afera hazardowa ma trzech głównych bohaterów: Mirosława Drzewieckiego, Zbigniewa Chlebowskiego i Grzegorza Schetynę. Najwięcej stracił na niej właśnie Chlebowski, którego słowa "Na 90 proc. załatwię, Rysiu" to cytat roku i "motto" tej afery. Tak jak "lub czasopisma" stały się mottem afery Rywina.
Jeszcze w połowie roku Chlebowski był szefem klubu parlamentarnego PO, szefem bardzo ważnej sejmowej komisji finansów, szanowanym byłym samorządowcem, wieloletnim posłem i przede wszystkim pretendentem do stanowiska premiera po Donaldzie Tusku. Przez aferę hazardową stracił wszystkie stanowiska, dobre imię i prawdopodobnie wyborcy więcej już na niego nie zagłosują.
Chlebowski mógł częściowo uratować swoją pozycję. Zwłaszcza, że żadne zarzuty prokuratorskie nie zostaną mu postawione, bo naruszył normy etyczne, a nie - prawne. Jednak konferencja prasowa, na której miał się wytłumaczyć, okazała się katastrofą. Wszyscy mogli zobaczyć, jak pocił się i denerwował przy odpowiadaniu na pytania.
Afera hazardowa zachwiała również pozycją Platformy. Wyniki sondażowe PO i rządu, a nawet prezydenckie notowania Donalda Tuska są coraz gorsze. Opozycja ostro atakuje, zwłaszcza w komisji hazardowej.
Do tego w PO ujawniły się spory. Tusk musiał zdymisjonować Grzegorza Schetynę, który otwarcie mówił w mediach o konflikcie. Podziały i coraz gorsze notowania nie rokują dobrze. To głównie Chlebowski z Drzewieckim są za to odpowiedzialni.
Michał Protaziuk













