Fot. S3awomir Kamiński / Agencja Gazeta
Dwoi się i troi, by zaszkodzić PO. PiS-owska bohaterka.
PO traci w sondażach, a PiS zyskuje. Notowania Donalda Tusk też są coraz słabsze. Kogo to zasługa? Być może w pewnym stopniu Beaty Kempy, która ze Zbigniewem Wassermannem po mistrzowsku rozegrała sprawę swojego odwołania.
Nie zaszyła się w domowych pieleszach, żeby lizać rany. Od piątkowego wieczoru atakuje PO i jej poszczególnych polityków. Cały czas powtarza, że jej odwołanie to zagrożenie dla demokracji i próba tuszowania afery przez PO - a nawet bzdura powtarzana głośno i często zaczyna wydawać się prawdą, zwłaszcza ciemnemu ludowi.
Z bojowością Kempy kontrastuje potulność śledczych PO, którzy milczą zamiast bronić swojego stanowiska. Dlatego w komentarzach do opinii publicznej docierają jedynie sygnały, że PO popełniła błąd, nikt nie zastanawia się nad tym, za co właściwie sprytna Kempa wyleciała.
Donald Tusk najwyraźniej przestraszył się "błędu" swoich ludzi w komisji i zaapelował o przywrócenie ludzi PiS-u. Aż tydzień zajęło mu namyślanie się, co zrobić, żeby jakoś odkręcić tę sprawę. To też bezlitośnie punktowali Kempa z Wassermannem.
Michał Protaziuk













