- Wy gnoje, buraki! - zaświergotała wczoraj Sikora do straży miejskiej i ochrony przed KDT. Tej pani wróżymy karierę na miarę Marzeny Wróbel.
To, co działo się wczoraj przed halą KDT, przeszło chyba najśmielsze oczekiwania tabloidów. Awantura, którą rozpoczęło kilkuset bezprawnie zajmujących teren kupców, przerodziła się w prawdziwą rozróbę, z udziałem kiboli i chuliganerii, z lżeniem policjantów, którzy wykonywali swoje obowiązki.
Do dziarskich panów spod KDT dołączyła posłanka Sikora. Pojawiła się pod halą około 9.00 - pisze "Dziennik". Po czym przemówiła do strażników miejskich w następujących słowach: - Wy gnoje, buraki! Wstydźcie się, że jesteście Polakami. Pojedziecie na szparagi do Niemczech [sic]!
Później, na konferencji prasowej PiS, podkreślała, że kupcy bronią "swojej hali".
I krótka odpowiedź (uwaga, merytoryczna):
Uczestnicy tej konferencji mówili o "bestialskich" działaniach ochrony, zapowiedzieli, że złożą zawiadomienie do prokuratury. Lżenie funkcjonariuszy publicznych - tym prokuratura być może też zechce się zająć...
To nie jest jednak najciekawsze. Sikora, która wczoraj tak aktywnie udzielała się ws. KDT, w 2007 była członkiem ich zarządu. - Przez 10 miesięcy tamtego roku zarobiła na tym blisko 130 tysięcy złotych - mówi Julia Pitera. Trudno więc podejrzewać ją w tym przypadku o obiektywność, a jednak była wczoraj pierwsza do ataków na działających zgodnie z prawem władze Warszawy i funkcjonariuszy publicznych.
Druga sprawa to styl. Sikora nie należy do PiS-u Poncyljusza, który jest zresztą w odwrocie, a raczej do PiS-u Wróbel i Brudzińskiego. Z głośniejszych wydarzeń medialnych ma na koncie udział w wyprowadzaniu z Sejmu dotkniętej chorobą filipińską koleżanki.
mar


















