Fot. Album PiS
Ludwik Dorn narzekał dziś w TOK FM, że prezes wymazuje go z historii PiS -u. Nie tylko zresztą jego. Sprawdziliśmy, jak wygląda jedyna prawda o PiS -ie w wydaniu Jarosława Kaczyńskiego .
Konia z rzędem temu, kto na zdjęciach w TEJ GALERII bez problemu znajdzie Dorna .
Zdjęcia pochodzą z albumu o historii PiS-u sprzedawanego delegatom i gościom podczas weekendowego kongresu. Twórcy albumu zapomnieli o zdjęciach Dorna - współzałożyciela PiS-u (a wcześniej - PC), byłego: wiceprezesa, długoletniego i zaufanego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego , trzeciego bliźniaka, twarzy PiS -u, ministra, wicepremiera, marszałka Sejmu...
Nie zapomnieli za to o takich tuzach jak Joachim Brudziński, Przemysław Edgar Gosiewski , Anna Fotyga czy - to nie żart - Nelli Rokita , która występuje na kilku zdjęciach na pierwszym planie. Na pierwszym planie jednego ze zdjęć jest nawet posłanka Paluch, słynąca z perlistego śmiechu. Dorn znalazł się aż na trzech zdjęciach, na wszelki wypadek wciśnięty na drugi (trzeci, czwarty?) plan.
Podczas wczorajszego przemówienia podsumowującego kongres prezes wycierał sobie usta "prawdą". Usłyszeliśmy m.in. że PiS będzie walczył o "prawo Polaków do prawdy". Rozumiemy, że zgodnie z jedyną słuszną i prawdziwą wersją historii PiS-u Dorn był w porównaniu z Nelli Rokitą postacią niemal epizodyczną.
Podobnie Kazimierz Michał Ujazdowski i Paweł Zalewski.
Dorn komentował dziś sprawę w TOK FM: - Gdyby to była prawda, to jest to rzecz dla Kaczyńskiego i jego współpracowników tak ośmieszająca, że aż upokarzająca. Widzę tu całkowitą niespójność tego, co mówiono, z tym, co się robi.
Pomyśleć tylko, że Bielan tak napracował się nad opakowaniem. Wsad, niestety, ciągle ten sam.
mar













