poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
"Trzeba było nie atakować Bartoszewskiego..." Doły o zmianach
Fot. Krzysztof Karolczyk/AG
PiS się zmienia: Jarosław Kaczyński w nowym garniturze i nowej fryzurze. Nie mówi o walce z Układem, nie chce wojny z rządem, a inteligencję przeprasza. Na pierwszym planie kobiety. Idzie nowe - mówią liderzy. A jak to widzą partyjne "doły"? Spytaliśmy działaczy. Każdy zmiany widzi inaczej.
Ogrodnik: Zgoda buduje
Piotr Pospiszyl jest ogrodnikiem ze Strzelców Opolskich. Do partii zapisał się na 50. urodziny. - Prezent sobie taki zrobiłem i nie żałuję - zapewnia. Żeby dojechać na kongres PiS-u musiał wstać o 4.00 rano. Zmiany? - Gdybym nie widział rozwoju i perspektyw, to bym się z partii wypisał - odpowiada.
Pan Piotr zapewnia, że przemówienie prezesa na kongresie do niego dotarło. Jego zdaniem, to zapowiedź otwarcia się na współpracę z rządem. Według pana Piotra, konflikt między PiS-em a PO był niepotrzebny. - Jest to naprawdę rzecz dziwna. Może tu chodzi o aspiracje niektórych ludzi. Być może aspiracje przywódców. A może są jeszcze inne podłoża, bo w końcu z tego samego pnia się wywodzimy, z okresu "Solidarności", gdzie żeśmy tu o wszystko walczyli, a nagle nastąpiły takie podziały - zamyśla się.
Nie, żeby nie widział różnic. - My jesteśmy prosolidarni, a PO - bardziej liberalna. Są sprawy, których liberalnymi zasadami nie da się uregulować. Liberalnie to bogaci ograbiają biednych, a my jesteśmy przeciwni takim działaniom. To widać w tej chwili.
"Liberalne zasady", jak mówi, odczuł na własnej skórze...
Pan Piotr uważa jednak, że mimo wszystko trzeba współpracować. - Zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Jest wiele rzeczy, które można zrobić wspólnie, np. w rolnictwie - podsumowuje.
Nauczycielka: Prezes się nie zmienił
Pani Krystyna Wróblewska jest nauczycielką z Chorzowa. - Partia postawiła na kobiety - mówi nam, gdy pytamy o zmiany.
Jej zdaniem, Jarosław Kaczyński się nie zmienił. - Prezes zawsze potrafił rozmawiać. Jest człowiekiem niezmiernie inteligentnym. Otwartym na inteligencję, bo sam pochodzi z inteligencji, z bardzo zaszczytnej polskiej rodziny. Moim zdaniem, to nie jest zmiana. Tylko mam nadzieję, że media będą go inaczej pokazywać. Natomiast słowo "przepraszam" w ustach prezesa PiS świadczy o ogromnej uczciwości. Każdy człowiek powinien umieć powiedzieć "przepraszam" - przekonuje.
Politbiuro: - Czyli prezes miał za co przepraszać?
- Ja wiem? - zastanawia się Pani Krystyna - Jeżeli czuł, że miał, to przeprosił.
- A Pani zdaniem miał? Jest Pani nauczycielką, reprezentuje pani inteligencję...
- Oczywiście, że reprezentuję inteligencję. Ja uważam, że nie miał za co. Ale jeżeli czuł, że miał, to przeprosił - tłumaczy Pani Krystyna. Jej zdaniem, to premier Tusk będzie miał niedługo za co przepraszać. - Za minister Hall na przykład - mówi.
Zdaniem Pani Krystyny, rząd popełnia duży błąd, bo prywatyzuje szkolnictwo, a szkoły powinny być państwowe.
Student: Przeprosiny były zaskakujace
Jacek Mikieta pochodzi z Rybnika. Studiuje na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jest członkiem młodzieżówki i partii. Jacek (szybko przechodzimy na ty) przyjechał, żeby wziąć udział w panelu młodzieżowym i zaprezentować program, który mógłby przyciągnąć do partii młodych ludzi. - Chcemy kłaść większy nacisk na nowe technologie i na przedsiębiorczość. Tak, żeby w szkołach było więcej praktyki, a nie tylko teoria. Dofinansowywanie badań naukowych. Księgozbiory z wersji elektronicznej - to młody działacz chciałby wprowadzić do szkół.
W przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego zauważył nowy trend. Nowe otwarcie. Słowo "przepraszam" skierowane do inteligencji go jednak zaskoczyło. Zresztą podobnie, jak pani Krystynie, ciężko mu wytłumaczyć, czy prezes postąpił słusznie...
Jacek na kongresie poznał swojego imiennika z Sejmu - posła Kurskiego. - Okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem - opowiada.
Politbiuro: - Jacek Kurski jest dla Ciebie wzorem politycznej kariery?
- Nie znam biografii pana Kurskiego, ale muszę powiedzieć, że podoba mi się jego stanowczość, zdecydowanie w działaniu. Także są pewne elementy, które można byłoby zaczerpnąć, ale człowiek sam musi wiedzieć, jak budować swoją osobowość - tłumaczy.
Rolnik: Niepotrzebny był konflikt z Bartoszewskim
Wojciech Ołdakowski jest rolnikiem. Pochodzi z Piaseczna. Z wielką polityką styka się dość często, bo jego brat, Jan jest znanym posłem PiS. Jego zdaniem, kongres zapoczątkuje nowe otwarcie w partii. Pan Wojciech w przemówieniu prezesa dostrzegł chęć współpracy z rządem.
Spodobało mu się też słowo "przepraszam" skierowane przez prezesa PiS do inteligencji. - Uważam, że niepotrzebna była sytuacja na przykład z panem Bartoszewskim. Było to bardzo negatywnie odebrane przez większość społeczeństwa. Pan Bartoszewski to człowiek zasłużony dla Polski i można było w sposób delikatny potraktować to, co on mówi - przekonuje.
Ołdakowski najbardziej ucieszył się jednak z możliwości porozmawiania z Wojciechem Mojzesowiczem. - Bardzo go szanuję. Mam pewne pomysły dotyczące rolnictwa. Umówiliśmy sie na spotkanie. To dla mnie bardzo ważne - mówi.
Radna: Wszyscy wiedzą, o co chodzi
Barbara Wieczorek-Szmajda jest radną w powiecie lipskim. Na kongresie najbardziej interesuje ją temat rolnictwa, bo mieszka na terenie, gdzie jest wielu rolników i chciałaby wiedzieć, jakie "przesłanie im przekazać".
Pani Barbara zapewnia, że z uwagą wysłuchała przemówienia prezesa. Jej zdaniem, Jarosław Kaczynski ma dobre pomysły i duże doświadczenie. Najbardziej utkwiło jej w pamięci hasło "Czyny, nie cuda" - to mówi samo za siebie - przekonuje. Przepraszania inteligencji pani Barbara nie chce komentować. - Myślę, że wszyscy Polacy wiedzą o co chodzi - mówi tajemniczo.
Zmian w partii nie zauważyła - Myślę, że nic się nie zmieniło. Jestem od bardzo dawna w PiS. To jest moja pierwsza i jedyna partia w życiu. Ufam od początku do końca tej ideologii. Myślę, że PiS nie miał szansy wykazać się do końca ze swoich pomysłów i z tego co chciał zrobić. Mam nadzieję, że to się zmieni - podsumowuje.
Dzisiaj ostatni dzień kongresu. Ok. 1,2 tys. delegatów rozjedzie się po Polsce by krzewić nowe, lepsze idee Prawa i Sprawiedliwości.
Mikolaj Tocki
Czytaj też:
Wszystko o kongresie PiS w raporcie specjalnym
Relacja na żywo z pierwszego dnia obrad
Prezes PiS gołąbkiem pokoju - komentarz do przemówienia Kaczyńskiego













