Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Na kongresie PiS-u ma pojawić się ok. 1,3 tys. delegatów. Na tyle przygotowuje się partia. Ale to przedstawiciele, których wybrano dość dawno, bo prawie trzy lata temu. - Po tylu latach tyle się zmieniło: niektórzy luźno są powiązani z partią albo już w niej nie działają - twierdzą regionalni działacze. Będą więc puste krzesełka?
- Część delegatów po prosty nie jest lub nie działa w PiS. Więc mogą być teoretycznie "martwi" członkowie delegatami, a dla nowych kilkuletnich, już sprawdzonych nie ma miejsca. Parodia i nic więcej - burzy się Max.
- Potwierdzam, w moim powiecie delegaci mają obecnie dość luźny związek z PiS i jest bardzo prawdopodobne, że w ogóle nie pojadą do Krakowa. A ci, którzy od dłuższego czasu nadają ton, niestety w myśl statutu nie mają możliwości wyjazdu na kongres. Szkoda - pisze z kolei użytkownik o nicku "Delegat".
Inny użytkownik - Koja dodaje: - Podobnie u mnie w Łodzi. Delegaci wybrani przed trzema laty! Z PiS-em już dawno nie mają nic wspólnego. A jak mają to tylko na papierze. Uśpieni, czekają aż do skutku - może w końcu jakaś posadka im się trafi. Żal im tych składek, którzy wpłacali - w przeciwnym wypadku dawno już by odeszli - komentuje na stronie PiS.
Jak to jest naprawdę z tymi delegatami na kongres? Jarosław Zieliński , sekretarz generalny PiS, który będzie prowadził kongres, wyjaśnia nam, że pojawią się na nim ci, którzy zostali wybrani zgodnie ze statutem partii.
- Kadencja jednego delegata trwa cztery lata. Ci wybierani byli w 2006 roku. Mają więc prawo jechać na kongres - mówi. - Oczywiście jeśli ktoś odszedł z partii lub nie płacił składek na kongres nie będzie miał wstępu - dodaje.
Na pocieszenie dla członków PiS Zieliński przypomina, że kolejny wybór delegatów odbędzie się w 2010 roku. Wtedy ci, którym teraz nie uda się pojechać na kongres, będą mieli szansę uczestniczyć w następnych.
- Będą nowe lepsze mechanizmy wyboru delegatów - zapewnia polityk PiS. Tylko na razie nie wiadomo, jakie i czy rzeczywiście rewolucyjne.
Łukasz Antkiewicz, "Metro"
Czytaj też:













