Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Politycy PiS-u byli w środę u prezydenta Lecha Kaczyńskiego na uroczystej kolacji noworocznej. Zapłaci za nią... ich klub.
Parlamentarzyści PiS przyszli do Pałacu Prezydenckiego z żonami. "Najpierw były oficjalne życzenia - w najbardziej znanej Sali Kolumnowej, w której prezydent m.in. mianuje i odwołuje ministrów. Potem była część nieoficjalna - z cateringiem: pierogami, łososiem, owocami i winem. Jednak za jedzenie posłowie zapłacili sami" - opisuje TVP Info.
Sprawdziliśmy: zgadza się. Koszty kolacji pokryte zostaną z funduszu klubu poselskiego, na który co miesiąc wpłacają parlamentarzyści PiS-u (po 600 zł od każdego).
Skąd taka oszczędność Kancelarii Prezydenta? Pytani przez nas politycy PiS-u niechętnie o tym mówią. Nieoficjalnie przebąkują, że klub sam zaproponował, iż zapłaci, by nie było później pod adresem prezydenta pytań ze strony mediów.
Udało nam się namówić na krótką rozmowę przed kamerą jedynie posła Marka Suskiego, który zdradził m.in., że prezydent podczas kolacji chwalił rządy PiS-u:
mar, wideo: Mikołaj Tocki











