Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Donald Tusk pozbył się z rządu przeciwieństwa Zbigniewa Ziobry . Teraz także powinien postawić na kogoś takiego: wybitnego prawnika, któremu nie będzie zależało na karierze politycznej i który funkcji ministra sprawiedliwości nie zechce wykorzystać do lansowania własnej osoby.
Potrzebny jest więc AntyZiobro : profesor prawa, autorytet, wybitny specjalista najlepiej karnista. Prawo karne to najbardziej medialna działka ministerstwa sprawiedliwości i coś, na czym Zbigniew Ziobro zbił i chce nadal zbijać polityczny kapitał. Rządowi potrzeba więc kogoś, kto ma już w tej dziedzinie niepodważalne osiągnięcia i będzie mógł tym konkurować z Ziobrą (którego dorobek prawniczy jest słaby).
Warto postawić na kogoś, kto bardziej skupi się na pracy w gabinecie niż na konferencjach prasowych i propagandzie, ale jednocześnie będzie potrafił zręcznie odpierać ataki PiS-u.
Typy? Profesorowie Zbigniew Hołda, Andrzej Zoll, Jerzy Stępień . Którzy na razie odcinają się od kandydowania: To nie wchodzi w grę (POSŁUCHAJ - TOK FM).
- Nikt do mnie nie zwracał się w tej sprawie. Po za tym nie jestem tym zainteresowany - powiedział nam prof. Hołda.
Nie wiadomo, czy któryś z nich w ogóle dostał od premiera propozycję, ale jeśli tak i jej nie przyjmie - trudno się dziwić: jeśli zostanie ministrem, narazi się na oskarżenia i ataki, nieustanny jazgot i konieczność organizowania wystąpień, które będą odpowiedziami na konferencje Ziobry, Mularczyka, Kempy i innych czołowych specjalistów PiS-u w dziedzinie prawa. Do tego oceny mediów i ekspertów, sondaże.
Typ AntyZiobry powinien unikać taplania się w błocie, by AntyZiobrą pozostać. Przed Tuskiem zatem trudne zadanie.
mar
Czytaj też:
Ćwiąkalskiego odszedł. Będzie komisja?



















