poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Żona Sikorskiego: Dlaczego nie zagłosuję na McCaina?
Anne Applebaum, znana amerykańska dziennikarka i żona Radosława Sikorskiego w swoim ostatnim felietonie dla "Washington Post" wyjaśnia dlaczego nie zagłosuje na Johna McCaina. Applebaum, która uchodzi za raczej konserwatywną publicystkę oskarża Partię Republikańską, że jest "zepsutą, antyinteligencką i już wcale nie konserwatywną" partią.
Autorka "Gułagu" tłumaczy, że w przeszłości głosowała zarówna na Republikanów, jak i Demokratów. Początkowo John McCain wydawał jej się dobrym kandydatem na prezydenta, przede wszystkich dlatego, że rzeczywiście zna się na sprawach zagranicznych i ma wiele kontaktów w różnych krajach. Wg Applebaum jest to olbrzymi potencjał. W 2000 r. otwarcie opowiadała się za kandydaturą McCaina.
Inne zalety McCaina? Konserwatyzm fiskalny, dystans od niektórych wariackich pomysłów swojej partii, poważna dyskusja na temat imigracji w Stanach. Dlaczego zatem Applebaum zarzeka się, że na pewno w 2008 r. nie zagłosuje na kandydata Partii Republikańskiej?
- Mianowanie Palin - zapewne z inspiracji jego najbliższych współpracowników - nie okazało się wcale "niezależnym politycznie" ruchem, lecz raczej ustępstwem w stronę tych Republikanów, którzy uważają, że można prowadzić politykę zagraniczną w oparciu o kilka frazesów - pisze Applebaum.
Jedyną alternatywą jest kandydat Demokratów.
- Barack Obama jest najmniej doświadczonym, najmniej sprawdzonym kandydatem w najnowszej historii kampanii prezydenckich. Ale przynajmniej mogę być pewna, że jeśli wygra, tłumy wykrzykujące "terrorysta" słysząc jego imię, będą daleko, bardzo daleko od Białego Domu
- konkluduje.
zsz













