poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Kancelaria Prezydenta do Kancelarii Premiera - zapis rozmowy
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Ten spór zapamiętamy na długo i wbrew pozorom może to zaszkodzić bardziej rządowi niż Lechowi Kaczyńskiemu. Kancelaria Prezydenta RP opublikowała dziś pisma, jakie wysłała do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ws. samolotu do Brukseli. A jeszcze w sobotę Grzegorz Schetyna twierdził, że żadnych pism nie było.
- Jeżeli byłaby sugestia, pismo, rozmowa, że samolot powinien wrócić, nie byłoby z tym problemów - mówił w sobotę RMF FM Grzegorz Schetyna - POSŁUCHAJ!
Kancelaria Prezydenta publikuje pisma
3 października Janusz Strużyna, dyrektor Zespołu Obsługi Organizacyjnej Prezydenta RP zwraca się z uprzejmą prośbą do Tomasza Arabskiego, szefa KPRM:
13 października Strużyna precyzuje, o której prezydent chce wylecieć.
14 października płk Ryszard Raczyński w imieniu MON pisze do Arabskiego, że przyjął oba zamówienia i uprzejmie prosi go o "koordynację":

W tym samym dniu ten sam dowódca, po otrzymaniu odpowiedzi od Arabskiego, powiadamia Strużynę że, niestety, samolot jest już zajęty. Przez premiera.

Odpowiedź od Arabskiego, w której uprzejmie zakazuje on wojskowym wysyłania samolotu dla prezydenta (MON wysłało go do Kancelarii Premiera jako załącznik do odmowy):

Strużyna nie poddaje się. Już 15 października rano wysyła do Arabskiego pismo z uprzejmą prośbą, że jak nie mają Tu, to może udostępniliby JAK-i.

Chwilę później KPRM uprzejmie informuje Strużynę, że delegacja już jest w Brukseli, więc niepotrzebny jej drugi samolot.

Na tym uprzejma korespondencja między kancelariami urywa się. 15 października prezydent wylatuje do Brukseli wyczarterowanym samolotem. A mogło być tak pięknie:

oprac. mar
Czytaj też:
O tym, jak reprezentowano nas na szczycie pierwszego i drugiego dnia
Wszystko o sporze o samolot (i kompetencje)
Jak to z samolotem było - minuta po minucie (14 października)













