Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Minął miesiąc od ujawnienie tzw. afery hazardowej. PiS w tym czasie wyraźnie się pogubił.
1 października media ujawniły słynne już zdanie "Rysiu, na 90 procent załatwię!". Zdanie, które pogrążyło Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego oraz wywołało kadrową rewolucję w rządzie i Platformie.
Ostatni miesiąc pokazał, że Platforma nie jest taka święta, na jaką się kreuje. Pomimo ujawnienia poważnych błędów, a nawet nadużyć polityków PO, sama partia nie straciła dużo. Wnioski są dwa: albo PO jest "aferoodporna", albo opozycja fatalnie rozegrała ostatnie tygodnie.
Politycy PiS - i w ślad za nimi działacze SLD - mówili o aferze większej niż Rywingate, o zagrożeniu demokracji w Polsce, a nawet nieśmiało o wcześniejszych wyborach. Największym bojownikiem PiS nie był jednak ani prezes, ani Zbigniew Ziobro, ani partyjni bulterierzy. Był nim były już szef CBA, Mariusz Kamiński. Okazał się on jednak zbyt ambitny. Rzucając kolejne oskarżenia, na które nie miał dowodów, stawał się coraz mniej wiarygodny w oczach opinii publicznej.
PiS wciąż miota się pomiędzy sugestywnymi i częstymi atakami w ekipę Donalda Tuska a stonowaną troską o stan demokracji w Polsce. Wyraźnie widać brak jednolitej strategii wewnątrz samej partii.
Ciekawie brzmi analiza Adama Lipińskiego, czołowego stratega PiS, w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej": - Ja jestem zwolennikiem stonowanego przekazu, ale część kolegów chciałaby, żeby był mocniejszy. Uznają, że daliśmy zdominować Platformie przekaz w tej sprawie, to ona wykonuje kolejne ruchy: premier ogłosił oczyszczenie rządu, przejął inicjatywę w sprawie zmian przepisów o hazardzie. Zamiast dyskusji o sprawach, które trzeba wyjaśnić, trwa dyskusja o propozycjach PO - tłumaczy.
Słusznie. PiS dało się zdominować Platformie. Nie przez media, które mają nie lubić partii Jarosława Kaczyńskiego, lecz przez własne chaotyczne działanie. Dobrze, że niektórzy politycy sami to widzą.
Póki co afera hazardowa, jak szybko okrzyknięto zamieszanie wokół nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych, okazała się złudną nadzieją opozycji.
Zuzanna Szybisty













