Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Dziś pierwsze przesłuchania przed hazardową komisją śledczą. Niemal codziennie dochodzą nowe wątki do tzw. afery hazardowej, która - jak się okazuje - nie jest tylko domeną PO.
Dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" ujawnia, że według analizy CBA "dziewczyna od Drzewka", czyli Monika Rolnik, która pracowała w Totalizatorze Sportowym miała popierać kandydaturę córki Ryszarda Sobiesiaka do zarządu Totalizatora. Magdalena Sobiesiak ostatecznie zrezygnowała z udziału w konkursie. Rolnik z kolei zaprzecza, że miała cokolwiek załatwiać dla Sobiesiaka - czytaj szczegóły.
Wszystkie wątki, które ma badać komisja hazardowa powoli coraz trudniej zliczyć. Kontakty Chlebowskiego i Drzewieckiego z branżą hazardową, notatka Gosiewskiego z 2006 r., "uwikłany" departament gier losowych z rządu PiS, domniemany lobbing Jacka Kapicy i jeszcze nowelizacja ustawy hazardowej z 2003 r. za rządów SLD. To i tak jeszcze nie wszystko. Niemal codziennie dochodzą nowe informacje, nowe analizy CBA i nowe medialne doniesienia.
Komisja śledcza przesłucha dziś pierwszych świadków. Będą nimi: b. wiceminister finansów z czasów rządów SLD - Jacek Uczkiewicz, zastępca dyrektora Departamentu Służby Celnej w resorcie finansów Anna Cendrowska i sekretarz Komitetu Stałego Rady Ministrów Małgorzata Hirszel.
Nazwisko Cendrowskiej pojawia się w notatce z 2006 r., sporządzonej przez Przemysława Gosiewskiego. Z notatki wynika, że Cendrowska i wiceszef klubu PiS Krzysztof Jurgiel przyszli do Gosiewskiego z projektem nowelizacji ustawy hazardowej i sugestią by został on złożony jako projekt poselski. Nazwisko Cendrowskiej pojawia się także w analizie CBA z której wynika, że za tym projektem zmian w tzw. ustawie hazardowej, stały osoby związane z Totalizatorem Sportowym.
Natomiast Hirszel ma związek z pracami nad projektem zmian w ustawie hazardowej, jakie prowadzone były już za czasów obecnego rządu. Z kolei Uczkiewicz jako podsekretarz stanu nadzorował Departament Gier Losowych i Zakładów Wzajemnych w resorcie finansów za rządów SLD.
Członkowie komisji zajmą się zatem trzema wątkami w ciągu jednego posiedzenia. W ten sposób każda ekipa rządząca będzie mogła odczuć, że ma coś na sumieniu. Przedstawienie czas zacząć.
zsz













