Fot. Agencja Gazeta
Logik, poeta, wielbiciel kolorowych butów, zwycięzca reality show, fan śląskiej marynarki, prokurator i kurator sądowy. To oni tworzą nową komisję śledczą. Tak zdecydował Sejm.
Jak piszą śląscy dziennikarze, Mirosław Sekuła przez długie lata znany był z tego, że chodził w wysokich wyglansowanych butach i granatowej, ozdobionej haftem jakli (tradycyjnej śląskiej marynarce). Czyli do bezbarwnych polityków nie należy. Ten mało medialny poseł PO jest teraz lansowany przez swoją partię na przewodniczącego komisji. Koncyliacyjny, nieskory do politycznych awantur, ale także bez większych ambicji politycznych. Sekuła jako szef ma zapewnić, aby nie było kolejnej komisji naciskowej.
W skład komisji śledczej ds. ustawy hazardowej wejdą także Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann. Ten pierwszy posiada tytuł magistra logiki (ukończył filozofię i zarządzanie), czyli niejako posiada szczególne kwalifikacje, by zasiąść w komisji śledczej. Neumann to ekonomista, członek komisji finansów publicznych znający przebieg prac nad ustawą hazardową. Polityk raczej z drugiego szeregu, co akurat może dobrze wróżyć komisji. Prywatnie wielbiciel kolorowych ubrań i butów. Szansa dla sejmowych fotoreporterów.
W przeciwieństwie do Platformy, PiS wystawiło do komisji znane i medialne twarze. Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna nie trzeba nikomu przedstawiać. To weterani komisji śledczych. Oboje niezwykle ambitni, uparci (któż nie pamięta sądowego sporu Wassermana z monterem jacuzzi i jego teściową?) i nie przebierający w słowach.
W komisji zasiądzie nawet prawdziwy poeta - Franciszek Stefaniuk. Poseł PSL jest autorem tomiku poezji politycznej "Chlebie niechciany". Może doświadczenie uczestnictwa w komisji śledczej będzie inspiracją do wydania kolejnej książki? "Komisjo niechciana"?
Naszym numerem jeden komisji jest jednak Bartosz Arłukowicz. Bez skrupułów zamienił upadające SdPl na SLD. Na naszych oczach może narodzić się prawdziwa gwiazda medialna, na miarę Janusza Palikota i Jacka Kurskiego. Arłukowicz w 2002 r. wygrał drugą edycję TVN-owskiego reality show "Agent". Jak wspomina na swojej stronie internetowej: "W czasie tego koszmarnego maratonu bez snu i odpoczynku (nagrania od 5 rano do 2 w nocy!) musiałem skakać z dźwigu do wody, latać paralotnią, skakać z bungee, lecieć balonem, walczyć z bykiem...". A co najważniejsze - to on rozszyfrował, kim jest tajemniczy Agent. To on rozszyfruje, o co chodzi w aferze hazardowej?
opr. zsz
Zobacz:













