Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Janusz Palikot wiceszefem KP PO, jednak do końca nie mógł być pewien wyboru. - Myślałem raczej, że okaże się, iż Jarosław Kaczyński jest hetero niż to, że ja zostanie wiceszefem - pisze na blogu.
Do wczoraj Grzegorz Schetyna miał problem ze skompletowaniem składu prezydium klubu. W końcu udało się i przy okazji zadowolono chyba wszystkich. Skutkiem ubocznym było zwiększenie ilości wiceprzewodniczących z 5 do 8 osób.
Zostali nimi byli wiceszefowie - Sławomir Rybicki, Grzegorz Dolniak i Waldy Dzikowski; ludzie z kancelarii premiera - Sławomir Nowak i Rafał Grupiński, Janusz Palikot z liberalnego skrzydła partii, Ireneusz Raś - współpracownik Jarosława Gowina - oraz Mirosław Sekuła.
Pierwsza trójka ma zadowolić parlamentarzystów, którzy buntowali się przeciwko zbytniej ingerencji Donalda Tuska w skład prezydium, Grupiński i Nowak to wsparcie PR-owe i wraz ze Schetyną główne narzędzie kontroli klubu przez Tuska, Palikot i Raś mają uspokoić skrajne skrzydła partii, a dla Sekuły to awans w związku z tym, że prawdopodobnie będzie przewodniczącym komisji ds. afery hazardowej.
Palikot ledwo, ledwo
Wczorajsze posiedzenie klubu to triumf Gowina i klęska Palikota. Tego pierwszego, mimo że krytykował kierownictwo partii, Tuska i odrzucił ofertę bycia wiceprzewodniczącym klubu, bardzo chwalił Donald Tusk. Wie na kogo postawić. Palikot natomiast otrzymał najmniej głosów ze wszystkich przewodniczących - 155 na 241. Cieszył się jednak z tego, bo istniały obawy, że klub go nie wybierze.
- Myślałem raczej, że okaże się, iż Jarosław Kaczyński jest hetero, Mariusz Kamiński propaństwowcem, a Lech Kaczyński abstynentem niż to, że ja zostanę wiceszefem Klubu PO! Dziękuję - pisze dziś na swoim blogu.
Trójka do komisji hazardowej
Przewodniczącym komisji hazardowej zostanie najpewniej Mirosław Sekuła. To dobry wybór, bo ma duże kwalifikacje - był szefem NIK-u - i nie jest kontrowersyjny. Nie będzie wzbudzał negatywnych emocji. PO potrzebuje jednak fightera, który obroni dobre imię partii przed atakami Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna. Dlatego do komisji wejdzie, zaprawiony w bojach z Jackiem Kurskim i Arkadiuszem Mularczykiem, Sebastian Karpiniuk. Trzeci będzie Jarosław Urbaniak.
prot
Czytaj również:













