Janusz Kochanowski uwielbia wychodzić poza rolę Rzecznika Praw Obywatelskich.
Janusz Kochanowski ma pomysł, aby chętni na fotel prezydenta oraz miejsca w parlamencie przedstawiali publicznie zaświadczenia lekarskie o swoim zdrowiu psychicznym, bowiem on sam potrafi "wskazać przykłady osób w naszym parlamencie, których zachowanie i wypowiedzi nasuwają poważne wątpliwości co do ich zdrowia psychicznego i rozwoju umysłowego".
Na RPO poleciały gromy z wielu stron naraz - skrytykowali go publicyści i działacze praw człowieka. Ze swojego pomysłu się jednak nie wycofuje. Kolejne argumenty przemawiające za wprowadzeniem obowiązkowych badań psychiatrycznych dla polityków można przeczytać na jego blogu. To nie pierwszy i zapewne nieostatni przypadek, gdy Janusz Kochanowski wykazują swoją "nadaktywność" jako rzecznik praw obywatelskich.
Madonna a prawa obywatelskie
RPO krytycznie odnosi się do koncertu Madonny 15 sierpnia. "Nie jest, w moim przekonaniu, żadnym usprawiedliwieniem odwoływanie się w tej sprawie do konstytucyjnych wolności wyrażania poglądów, swobody działalności twórczej, wolności sumienia i religii. Są granice, których w imię tej wolności przekraczać nie należy. Do nich zaliczyć trzeba konstytucyjną zasadę nakazującą poszanowanie praw innych osób, w tym ich uczuć religijnych. Prowokacja artystyczna (...) ma swoje granice wyznaczone sferą wolności i praw innych osób" - napisał kilka dni temu w liście do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz pytając o przesłanki, jakimi kierowała się wyrażając zgodę na koncert Madonny 15 sierpnia.
Wczoraj Janusz Kochanowski zorganizował spotkanie ludzi kultury i mediów na temat finansowania mediów publicznych. Podkreślał, że egzekwowanie abonamentu radiowo- telewizyjnego jest obowiązkiem państwa, dlatego nie powinien być znoszony. Trudno zrozumieć, dlaczego rzecznik praw obywatelskich musi stawać w obronie abonamentu...
Ambicje prezydenckie
Wiesław Władyka mówił dzisiaj w Radiu TOK FM, że Janusz Kochanowski już taki jest, że "od czasu do czasu lubi bulwersować opinię publiczną lub mówiąc inaczej - lubi pokazać się". - On chce być prezydentem - jest przekonana Janina Paradowska. - Jest taka pogłoska, że pan Kochanowski liczy na to, że będzie wystawiony do jakiegoś rankingu prezydenckiego i zabiega o to, by publiczność o nim pamiętała - dodał Władyka.
Nie pierwszy już raz słychać o politycznych ambicjach Janusza Kochanowskiego . Na razie na najwyższe stanowisko w państwie ma nikłe szanse. Na pewno nie zdecydowałby się w najbliższych wyborach prezydenckich startować jako kandydat niezależny, a "stanowisko" kandydata PiS jest na razie zajęte.
zsz













