Fot. Dariusz GORAJSKI \ AG
Co zarzucają przeciwnicy wskrzesicielowi Stronnictwa Demokratycznego? Wszystko znajdziecie tutaj.
Główny zarzut to patronowanie tzw. "układowi warszawskiemu". Biznesmeni inwestujący na terenie Warszawy związali się z politykami koalicji UW-SLD, a potem PO-SLD, dzięki czemu mieli łatwiejszy dostęp do samorządowych kontraktów.
Ponoć z tego powodu - m.in. przy budowie mostów Świętokrzyskiego i Siekierkowskiego (afera mostowa) czy Złotych Tarasów - doszło do licznych nieprawidłowości. Nigdy jednak istnienia układu nie udowodniono, a Piskorski został oczyszczony ze wszystkich zarzutów.
Przez burzę medialną jaka wybuchła wokół tej afery, Piskorski musiał zrezygnować ze stanowiska sekretarza generalnego PO. Zastąpił go Grzegorz Schetyna, który w ten sposób wszedł do wielkiej polityki.
W czasie swojej prezydentury kupił również kilka mieszkań na wynajem, co było zgodne z prawem, ale wątpliwe etycznie.
Gdy był już europosłem wyszło na jaw, że Piskorski wraz z żoną kupili setki hektarów ziemi, żeby je zalesić i otrzymać dotację z UE. Wyrzucono go z Platformy, bo ponoć nie umiał udokumentować skąd wziął pieniądze na jej zakup. Nieprawidłowości jednak nigdy nie stwierdzono, a Donald Tusk wykorzystał okazję do przeprowadzenia czystki w warszawskiej PO.
Jak donosi "Rzeczpospolita", prokuratura umorzyła dochodzenie ws. niejasności związanych z wygraniem przez Piskorskiego 5 mld. starych złotych w kasynie w 1992 roku.
prot
Czytaj również:













