poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Jak zarobić na Święcie Trzech Króli? Jest sposób
Fot. Krzysztof Miller / AG
Jerzy Kropiwnicki ma nowy sposób na ustanowienie Święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy. - W zamian za wolny dzień 6 stycznia, zlikwidujmy inne dni wolne. Jeśli [politycy] tak zrobią, to jeszcze będą mieli nadwyżkę - proponuje Kropiwnicki.
Po zeszłorocznej porażce, gdy pomysł ustanowienia Święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy przepadł w Sejmie, Jerzy Kropiwnicki zebrał jeszcze więcej podpisów, a sam projekt nieco zmodyfikował.
Wolnego dnia w Święto Trzech Króli chce milion Polaków. Dzisiaj podpisy pod obywatelskim projektem w tej sprawie złożył u marszałka Sejmu złożył jej główny inicjator. To drugie podejście prezydenta Łodzi. W 2008 roku zebrał ok. 700 tys. podpisów, ale projekt przepadł glosami Platformy Obywatelskiej. - Nie stać nas na kolejny dzień wolny - argumentowali wówczas politycy PO. Czytaj o sejmowej debacie
Dlaczego dzisiaj, gdy kryzys gospodarczy jest coraz bardziej odczuwalny, mieliby zmienić zdanie? - Bo można to tak przeprowadzić, że rząd nie tylko na tym nie straci, ale nawet uzyska nadwyżkę - przekonuje nas Kropiwnicki.
Jak? - Jeżeli rządzący tak bardzo troszczą się o ilość dni roboczych, to można zlikwidować te dni, które każdy pracodawca, także ja, musi wyznaczyć wtedy, kiedy zbiega się wolna sobota z dniem ustawowo wolnym od pracy. Co roku jest jeden lub dwa takie dni, także jak zmienią ustawę w ten sposób, żeby te dni zostały zlikwidowane, to jeszcze będą mieli nadwyżkę - tłumaczy Kropiwnicki.
Jeden dzień wolny w roku za jeden lub dwa dni wolne w roku - komu to się opłaca? Pewnie samemu Kropiwnickiemu, który przez ostatnie kilka miesięcy bardziej znany jest jako propagator wolnego dnia w Trzech Króli niż jako prezydent jednego z największych miast w Polsce.
Mikołaj Tocki
Czytaj:













