Źródło: PiS
Partia Jarosława Kaczyńskiego zaczęła wojnę z PO. Czy agresywny ton najnowszego spotu wyborczego pomoże PiS? Specjaliści od marketingu politycznego wątpią.
Nowy spot PiS pojawił się z myślą o wyborach do Parlamentu Europejskiego. - Gdy zrozpaczeni ludzie biją się o paczki z żywnością koleżanka Tuska przyznaje swoim ludziom gigantyczne nagrody - słyszymy głos zza kadru. PiS wylicza błędy rządu rzucając mocne oskarżenia i konkretne liczby. CZYTAJ
- Partia opozycyjna musi pokazywać, że jest opozycją. Jej rolą jest potępianie rządu - mówi nam Tomasz Łysakowski, który pozytywnie ocenia najnowszy spot wyborczy PiS. Jego zdaniem spot może zaszkodzić samej Platformie, choć pomóc PiS już niekoniecznie.
Wiesław Gałązka uważa z kolei, że klip wyborczy PiS okaże się jej porażką. - Agresywny spot może pomóc jedynie Platformie. Dopóki PiS będzie stosować taką retorykę, dopóty elektorat negatywny PiS będzie mocny - uważa ekspert od kreowania wizerunku politycznego.
Czas wyborów - czas wojny
Zaczyna się walka o europarlament, więc reguły gry muszą się zmienić, mówił kilka dni temu jeden z polityków PiS, odpowiedzialnych za jej kampanię medialna. Jarosław Kaczyński skończył z polityką miłości. Spot wyborczy to kolejny element powrotu do starej taktyki PiS.
- PiS się pogubił po kongresie w Krakowie. Ich elektorat nie bardzo wiedział wówczas, o co chodzi. Jedyną szansą dla PiS był powrót do swojej starej retoryki. Niektórzy wyborcy widząc najnowszy spot na pewno odetchnęli z ulgą - uważa Gałązka.
Zdaniem Łysakowskiego, PiS dobrze zrobił wracając do sprawdzonych metod. - PR-owsko działanie rządu są fatalne. PiS i tak przemilcza niektóre sprawy, które mogliby wykorzystać - uważa ekspert od marketingu politycznego. Łysakowski zwraca uwagę, że Polacy są bardzo niezadowoleni z całej klasy politycznej i w wyborach decydują pomiędzy partią złą i gorszą. - PiS będzie w nadchodzących wyborach mniejszym złem, bo nie rządzi. Kaczyński i Ziobro do Brukseli nie wywołują już takich emocji jak w wyborach parlamentarnych - tłumaczy.
Sławomir Pawlak nie jest zaskoczony nowym spotem PiS-u. - Liczyłem, że powstanie dużo wcześniej. Błędy Platformy aż się prosiły o wykorzystanie przez jakąkolwiek partię polityczną - mówi specjalista ds. promocji w mediach.
Spin-doktorzy się gubią
W najnowszym spocie PiS-u można wyraźnie dostrzec rękę Jacka Kurskiego - zwraca na to uwagę także Wiesław Gałązka. Adam Bielan, który m.in. odpowiadał za ostatnią kampanię wizerunkową PiS z aniołkami Kaczyńskiego, jest zwykle twórcą łagodniejszej wersji PiS. - W tej chwili tzw. spin-doktorzy: Kurski, Kamiński czy Bielan nie są w stanie sprostać wyzwaniom przed jakim stoi PiS - uważa Gałązka. Efekt tego jest taki, że PiS raz niesie pokój ("Pokój, nie wojna"), raz wszczyna wojnę. Raz górą Bielan, raz Kurski.
zsz








![Dla wątpiących w ambicje polityczne Olechowskiego [WIDEO]](http://bi.gazeta.pl/im/9/7390/z7390649M.jpg)










