Fot. Sławomir Kamiński / AG
Andrzej Czuma wygadał się, że polski wywiad zna personalia terrorystów, którzy zabili Polaka w Afganistanie. Jest to już 3. wpadka ministra sprawiedliwości od czasu jego nominacji.
1. Popieranie Jacka Karnowskiego
Tuż po swojej nominacji Andrzej Czuma oświadczył, że "organy ścigania, działając w dobrej wierze, trafiają w próżnię". Wypowiedź ta dotyczyła śledztwa, które toczy się przeciwko Jackowi Karnowskiemu . Czuma nie powinien wypowiadać się nt. tego śledztwa. Zrobiło to złe wrażenie, bo pokazało, że minister sprawiedliwości nie jest bezstronny. Niektórzy mogli to odczytać jako sygnał dla prokuratorów, żeby łagodniej traktowali Karnowskiego.
2. Łatwiejszy dostęp do broni
Andrzej Czuma zaproponował rozszerzenie dostępu do broni. Pomysł ten związany jest zapewne z jego długoletnim pobytem w USA, gdzie przywilej posiadania broni zapisany jest w konstytucji. Jego propozycja została skrytykowana przez polityków i media. Nie miałby kto szkolić Polaków, jak obchodzić się z bronią, przez co często zdarzałyby się wypadki. Po za tym broń zawsze mogłaby trafić w ręce przestępców czy dzieci, co przyniosłoby tragiczne skutki.
3. Zbytnia szczerość ws. zabójstwa Polaka w Pakistanie
- Od wypowiedzi Czumy włos się jeży na głowie - tak Paweł Graś skomentował w Radiu Zet wypowiedź ministra sprawiedliwości nt. terrorystów, którzy zamordowali w Pakistanie Polaka. Czuma powiedział, że wywiad zna ich nazwiska, rodziny oraz, że w pakistańskich władzach są ludzie, którzy im sprzyjają. Wg Grasia, minister sprawiedliwości nie powinien publicznie ujawniać tych informacji. Oburzony wypowiedzią Czumy poczuł się w dodatku ambasador Pakistanu. Jeszcze raz minister sprawiedliwości zagalopował się za daleko.
Z wypowiedzi Czumy niespodziewanie skorzystał Radosław Sikorski. Mógł pokazać się jako dobry dyplomata, unikający skrajnych wypowiedzi. Zdaniem Czumy wszystkiemu winne są władze Pakistanu, co było na rękę Sikorskiemu, który był oskarżany, że nie zrobił wszystkiego co mógł, żeby uwolnić Polaka.
Przez takie wypowiedzi powoli traci autorytet i dostarcza argumentów swoim przeciwnikom. Wynika to z braku doświadczenia i czasami zbytniej szczerości. Być może teraz Czuma będzie bardziej uważał na słowa i każdy następny tydzień nie będzie naznaczony kolejną wpadką. W innym wypadku na koniec kadencji będzie miał ich na koncie prawie 150.
prot
Czytaj również:
Koniec łapanki. Czuma ministrem
Poseł Czuma zagrożony? "Od dzisiaj nie możesz spać spokojnie"













