poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Jak idealizm polityczny przechodzi w tzw. realizm
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Platforma od początku swojego istnienia przeciwstawiała się dotacjom budżetowym dla partii. Zobacz kalendarium, jak ewaluowały pomysły PO.
Likwidacja finansowania partii z budżetu to jedno ze sztandarowych postulatów PO, którego nie udało się do tej pory zrealizować ze względu na sejmową arytmetykę. PO liczy, że tym razem będzie inaczej.
2001-2005 - Od 2001 r. głównym źródłem finansowania partii są subwencje oraz dotacje z budżetu państwa. Przez całą kadencję Sejmu, Platforma nie występowała o subwencję, bo uważała, że partie nie powinny być finansowane z pieniędzy podatników. PO utrzymywali głównie jej parlamentarzyści (wpłacali po 800 zł miesięcznie), zwykli działacze mieli obowiązek wpłacać do kasy partii ok. 10 zł miesięcznie, a studenci - 2,50 zł.
Kwiecień 2006 - PO zmienia zdanie i składa swój pierwszy wniosek o przyznanie jej subwencji z budżetu. - Brakuje nam kasy na kampanię samorządową, opłacenie ludzi, którzy pracują w biurach. Musimy wspomagać się wolontariuszami - tłumaczył ówczesny skarbnik partii, Mirosław Drzewiecki. Jednym z największych przeciwników brania pieniędzy z budżetu był Donald Tusk, który jednak został wówczas przegłosowany. Politycy PO argumentowali, że potrzebują pieniędzy, by skutecznie móc konkurować z PiS. - Nie możemy być tak naiwni, by przegrywać konkurencję polityczną ze względu na swój idealizm. To nonsens - mówił Jan Rokita.
Grudzień 2007 - W mediach pojawiają się informacja o projekcie PO w sprawie zmiany sposobu finansowania partii. Według założeń projektu, Polacy mogliby sami decydować o przekazaniu 1 proc. podatku wybranej partii. - To byłoby dobre rozwiązanie, bo o wysokości sumy, jaka trafiałaby do partii politycznych, decydowaliby sami Polacy - mówił Zbigniew Chlebowski. Pomysł Platformy krytykuje opozycja i organizacje pozarządowe.
Lipiec 2008 - W Sejmie przepada w pierwszym czytaniu (m.in. głosami koalicjanta) projekt ustawy, która miała zlikwidować finansowanie partii politycznych z budżetu państwa. Wcześniej Platforma wycofała się z pomysłu przekazywania dla partii 1 proc., pozostawiając jedynie zapis, że partie polityczne mają być finansowane tylko ze składek i darowizn od osób fizycznych. - Nie spoczniemy, przygotujemy następny projekt - mówił po przegranym głosowaniu Chlebowski.
Sierpień 2008 - PO zaczęła przygotowywać kolejny projekt ustawy, który mówi nie o likwidacji, ale znacznym ograniczeniu finansowania budżetowego partii. - Chcemy zbliżyć się do całkowitej likwidacji, to jasne. Ale pamiętamy historię z lipca i wiemy, że w tym Sejmie to nie przejdzie. Będziemy jeszcze rozmawiać z PSL, nie przesądzamy teraz czy cięcia wyniosą 30, 50 czy 80 proc. - mówił Grzegorz Dolniak. Nowy projekt zakłada m.in., że spoty wyborcze czy bilboardy mają być finansowane tylko ze składek i darowizn, co w praktyce oznacza zdecydowanie mniejsze wydatki na kampanie wyborcze.
Styczeń 2009 - Zbigniew Chlebowski mówiąc o najważniejszych planach rządu na nowy rok wymienia ustawę o finansowaniu partii politycznych.
4 Luty 2009 - PO przedstawia w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o partiach politycznych. Platforma postuluje wstrzymanie dotacji budżetowych dla partii od drugiego kwartału 2009 r. do końca 2010 roku. - Krzywda się partiom politycznym nie stanie - mówił Waldy Dzikowski, odpowiadający z ramienia PO za projekt. Politycy Platformy wyliczyli, że oszczędności z rezygnacji z subwencji sięgną ok. 200 mln zł. PiS jest przeciwny projektowi, a PSL i SLD jeszcze nie uzgodniły jednego stanowiska.
oprac. zsz
Zobacz inne kalendaria Politbiura:













