poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Jarosław Wałęsa za McCainem, Olejniczak za Obamą
fot. Dominik Sadowski / AG
Politbiuro zapytało polskich polityków na kogo oddaliby swój głos w wyborach prezydenckich w USA. Wojciech Olejniczak zagłosowałby na Baracka Obamę, a Zbigniew Girzyński i Jarosław Wałęsa na Johna McCaina. - Prawicowiec głosuje na prawicowca - tłumaczy swój wybór Wałęsa.
Za Obamą
Twardo za Obamą stoi Wojciech Olejniczak. - Liczę na to, że zwycięży - stwierdził b. lider SLD. Wierzy, że kandydat Demokratów zmieni na lepszą sytuację w USA i na świecie. - Ameryce i światu potrzebne są zmiany, a Obama jest tego jedynym gwarantem - dodał Olejniczak.
Za McCainem
- Cieszę się, że nie jestem Amerykaninem, bo to trudny wybór - odpowiedział Paweł Zalewski na pytanie na kogo oddałby swój głos, gdyby był obywatelem USA. Mimo że obaj kandydaci są równie dobrymi politykami, to Zalewski skłaniałby się raczej w stronę Johna McCaina. - Obama to ciągle zagadka, a McCain jest przewidywalny - stwierdził Zalewski.
Zbigniew Girzyński z PiS zagłosowałby na McCaina. - Zawsze było mi bliżej do Republikanów niż do Demokratów - stwierdził poseł PiS. Nie wierzy również w pewne zwycięstwo Baracka Obamy. - Poczekajmy do ostatecznych wyników. Trzeba być ostrożnym w przewidywaniach - powiedział Girzyński. Przywołał tu historię z 1948 roku, kiedy to amerykańska prasa obwieściła zwycięstwo kandydata Republikanów, a potem okazało się, że wygrał jednak Demokrata Harry Truman.
Podobnego zdania jest Jarosław Wałęsa, który również poparłby McCaina. - Prawicowiec głosuje na prawicowca - motywuje swój wybór poseł PO.
prot
Czytaj też:



















