poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Ocieplenie w polskiej polityce: "Donaldzie", "Herbatki?"
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Rada Gabinetowa może okazać się przełomem po kryzysie na linii prezydent-rząd? Premier Tusk częstował prezydenta herbatką, a Lech Kaczyński zwracał się do niego jak na nieoficjalnym spotkaniu. To początek lepszej współpracy czy zamierzony plan, aby uspokoić Polaków po brukselskiej awanturze? - To świadoma kalkulacja polityczna - ocenia w rozmowie z PolitBiurem dr Sergiusz Trzeciak z Fundacji Politikos.
- Wywoływanie konfliktu w obecnej sytuacji na rynkach finansowych nie ma sensu. Ocieplenie stosunków pomiędzy premierem i prezydentem należy oceniać w kategorii bieżącej sytuacji polityczno-gospodarczej - podkreśla Trzeciak, specjalista od marketingu politycznego.
Dzisiejszy "Dziennik" ujawnił kulisy wtorkowego posiedzenia Rady Gabinetowej, podczas którego politycy dyskutowali o kryzysie finansowym. Lech Kaczyński miał w uprzejmy sposób zwrócić się do premiera: "Donaldzie, konstytucja to nie wszystko" i przekonać go, aby na sali pozostali jego ministrowie. Tymczasem wszyscy mogli obejrzeć w telewizji, jak premier Tusk częstuje herbatą prezydenta. Spotkanie miało przebiegać bez większych spięć, co może zaskakiwać, pamiętając niedawne wydarzenia podczas szczytu w Brukseli.
Kancelaria Prezydenta do Kancelarii Premiera - zapis rozmowy
Dzisiaj pojawiła się także kolejna niespodziewana wiadomość. Lech Kaczyński nie ma zamiaru upierać się przy stanowisku swojego brata i PiS w sprawie wprowadzenia euro w Polsce. Piotr Kownacki powiedział rano w Radiu TOK FM, że prezydent nie wyklucza, iż są argumenty przemawiające za przyśpieszeniem wprowadzania euro w Polsce. - Generalna opinia prezydenta jest taka, że wprowadzenie euro jest nieuchronne - mówił szef Kancelarii Prezydenta.
Co więcej, prezydencki minister zapewnił, że jeśli Lech Kaczyński pojedzie na listopadowy szczyt UE, to będzie prezentował "stanowisko wypracowane wcześniej wspólnie z rządem".
- Różnice zdań mogą być prezentowane na forum krajowym, zanim się dojdzie do ostatecznego sformułowania stanowiska. Na forum międzynarodowym każdy i prezydent, i premier jest zobowiązany prezentować stanowisko państwa
- podkreślał Kownacki .
Zdaniem dr Sergiusza Trzeciaka, z powodu dotychczasowych spięć pomiędzy prezydentem i rządem częściej tracił Lech Kaczyński. - Współpracownicy prezydenta doskonale zdają sobie sprawę, że muszą zmienić taktykę, jeśli Kaczyński ma mieć jakiekolwiek szanse w następnych wyborach prezydenckich - podkreśla prezes Fundacji Politikos.
Już teraz widać, że Lech Kaczyński zmienia swoją strategię z polityki konfrontacyjnej na ugodową. Donald Tusk też nie wciąga się w kolejne konflikty z prezydentem. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że jest nawet gotowy ustąpić prezydentowi, aby ten uczestniczył w najbliższym szczycie. Czyżby skończyły się czasy "kopania się po kostkach"?
zsz













