poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Sikorski: Głowie państwa nie wszystko wolno
Fot. Geert Vanden Wijngaert AP
- Myślę, że u nas pokutuje przekonanie, że głowie państwa wolno wszystko. A jesteśmy w Brukseli w Europie. Wydaje mi się, że tu obowiązują procedury. Bycie głową państwa, nie znaczy, że można wszystko - mówił w Radiu Zet Radosław Sikorski . Zdaniem ministra spraw zagranicznych, aby uniknąć takich niezręcznych sytuacji trzeba zmienić konstytucję.
Grzegorz Schetyna mówił rano w TOK FM , że spór kompetencyjny pomiędzy premierem i prezydentem powinien rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny. Sikorski idzie jeszcze dalej i uważa, że tylko zmiana konstytucji mogłaby zapobiegać na przyszłość takim sporom.
- Jeszcze przed przyjęciem konstytucji, na którą nie głosowałem, przewidziałem dokładnie to, że tworzymy sobie samochód z dwoma kierownicami, że te niejasne zapisy o tym, że prezydent współdziała z premierem i ministrem, że są przepisem na właśnie taki kohabitacyjny spór - tłumaczył szef MSZ.
Platforma Obywatelska nie ma szans, przynajmniej na razie, na zmianę konstytucji i rząd doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Nie zamierza jednak oddawać polityki europejskiej prezydentowi. A Lech Kaczyński już wczoraj zapewnił, że ma zamiar jeździć na wszystkie kolejne szczyty UE.
Wg Sikorskiego , prezydent nie pomaga Polsce, bo zamiast dyskutować o poważnych kwestiach jak pakiet klimatyczny czy kryzys finansowy, zajmujemy się obecnie takimi "bzdetami", jak ilość krzeseł i przepustek. - Zamiast na jednym, europejskim froncie walczyć o polskie interesy, o interesy polskiego konsumenta, musimy walczyć na dwóch, to na prawdę nie pomaga - wyjaśniał Sikorski w Radiu Zet.
zsz
Rokita: premier przegrał bitwę
"Ten bachor jest prezydentem". Komentarze do konfliktu ws. szczytu












