politbiuro >  PolitBiuro

Mularczyk prosi internautów o pomoc

Arkadiusz Mularczyk postanowił dość nietypowy sposób wykorzystać możliwości internetu. Jak? Poseł PiS w filmie umieszczonym na serwisie YouTube prosi internautów o udostępnienie adresu byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Jerzego Stępnia, dzięki czemu będzie mógł pozwać go do sądu.

W zeszłym roku podczas rozprawy w Trybunale Konstytucyjnym dotyczącej ustawy lustracyjnej Arkadiusz Mularczyk zażądał wyłączenia z rozprawy dwóch sędziów TK. Mieli oni być powiązani z SB. Okazało się jednak, że pierwszy sędzia oskarżony przez Mularczyka został zarejestrowany po 1989r., natomiast drugi z SB w ogóle nie współpracował. Ówczesny prezes TK Jerzy Stępień zarzucił Mularczykowi wprowadzanie trybunału w błąd. Te oskarżenia uraziły Mularczyka, który od dłuższego czasu stara się pozwać Stępnia za naruszenie dóbr osobistych. Problem w tym, że poseł PiS nie zna adresu sędziego, który jest niezbędny do wniesienia pisma procesowego. Mularczyk próbował prawie wszystkiego - aby dotrzeć do adresu próbował wykorzystać nawet Centralne Biuro Antykorupcyjne(nazwane od niedawna przez niektórych Centralnym Biurem Adresowym), lecz bez skutku.

- Nie wygląda na to, żeby biuro działające przy MSWiA chciało mi pomóc - stwierdził Mularczyk w rozmowie z "Newsweekiem".

Teraz najwyraźniej poseł uznał, że internauci są jego ostatnią deską ratunku. Do nagrania Mularczyka na YouTube dotarł "Newsweek".

- Apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcieliby mi pomóc, o udostępnienie na moją pocztę mailową adresu pana Stępnia. Wykorzystam go tylko i wyłącznie do celów procesowych

- zapewnia Mularczyk.

Poseł Mularczyk poszukuje sędziego Jerzego Stępnia 

W swoim internetowym wystąpieniu poseł PiS narzeka na Trybunał Konstytucyjny, który nie chce udostępnić mu adresu sędziego Stępnia oraz wyjaśnia motywy swojego pozwu.

- Myślę, że ten proces pozwoli udowodnić, że słowa pana Stępnia są nieprawdziwe - wyraża nadzieję Mularczyk.

Determinacji posłowi PiS można jedynie pozazdrościć. Jednak w tej sytuacji internet to zdecydowanie za mało - przydałaby się jeszcze jakaś kampania w mediach i na billboardach. Albo chociaż jakieś ulotki.

Bartłomiej Kępiński

Czytaj też:

Jarosław Kaczyński przekonuje się do internetu, ale nadal "czuje się jakoś dziwnie"

"Jarosław Kaczyński łże jak najęty"

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Gracz Roku
Sukces roku. Jego i nasz
Partacz Roku
To już jest koniec...

NEWSLETTER POLITBIURA

Najnowsze wiadomości z Politbiura.pl prześlemy na Twój e-mail. Zobacz przykład
PolitDzwonki polecają (MP3)
Vocal: Giganci. Mix: Wyborcza.pl
Vocal: Jan Rokita. Mix: Wyborcza.pl
Ostatnio w PolitGroszkach
Tym razem wygląda inaczej niż zwykle
Podyskutuj na forum kraj
Ostatnio w PolitBiurze

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane
Miss PiS

Miss PiS

Połowa klubu się w niej kocha - zdradził...

Z cyklu PolitGroszki: Joanna Mucha

Z cyklu PolitGroszki: Joanna Mucha

Dziś rusza pierwsze powakacyjne posiedzenie...

Zobacz najkrótszą ustawę w historii Sejmu!

Zobacz najkrótszą ustawę w historii Sejmu!

Na pewno jedną z najkrótszych. Antoni...

Lobbing po polsku

Lobbing po polsku

Palikot zapowiada zmianę ustawy o lobbingu....

Klaun w Sejmie!

Klaun w Sejmie!

W Sejmie pojawił się dziś klaun....

Przemysław Edgar znika z mediów

Przemysław Edgar znika z mediów

Spin doktorze mieli odsunąć Przemysława...

Jolanta Szczypińska na Dzikim Zachodzie

Jolanta Szczypińska na Dzikim Zachodzie

Kolejny wakacyjny lans polityka. Tym razem...