poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Palikot: Nie będziemy picować, że rządzimy
Fot. Tomasz Wawer / AG
- Jeśli prezydent zawetuje większość ustaw ważnych dla nas ustaw, a lewica nie odrzuci weta, to być może trzeba będzie prosić o kolejne rozdanie. Nie będziemy picować, że rządzimy - zapowiedział w programie "Kawa na ławę" Janusz Palikot. Z posłem PO zgodził się Eugeniusz Kłopotek z PSL , który niedawno stwierdził, że koalicja "nie będzie się bujać" w przypadku wet prezydenta. Czyżby czekały nas przyśpieszone wybory?
O możliwości przyśpieszonych wyborów na wiosnę mówi się coraz głośniej. Z pewnością zachętą do takiego posunięcia są dla partii Donalda Tuska optymistyczne sondaże poparcia. Po niemal roku rządów poparcie dla PO oscyluje w granicach 40-50 proc. A to oznacza, że w przypadku nowych wyborów Platforma mogłaby rządzić samodzielnie. Problemem rządu jest też brak stabilnej większości do odrzucania wet Lecha Kaczyńskiego.
- Będziemy popierać rządowe ustawy, jeśli będą dobre i zgodne z naszym programem - zapowiedział w studio poseł SLD Ryszard Kalisz.
W programie TVN poruszono również kwestię domniemanych nacisków na prezesa IPN Janusza Kurtykę w sprawie odejścia z instytutu Sławomira Cenckiewicza, autora książki "SB, a Lech Wałęsa". Zdaniem Kurtyki osoba z biura marszałka Senatu Bogdana Borusewicza groziła obcięciem budżetu IPN w związku z "obecną działalnością IPN".
- IPN dopuszcza do upartyjnienia instytucji. Gdyby Kurtyka był człowiekiem honoru i piłsudczykiem, strzeliłby sobie w łeb
- ostro ocenił Palikot.
- To kompromitacja Kurtyki. Jeżeli były naciski i Kurtyka się ugiął, to znaczy, że nie nadaje się na stanowisko - zauważył Kalisz i podkreślił, że SLD chce zlikwidowania IPN jako instytucji "skrajnie zideologizowanej".
Bartłomiej Kępiński
Czytaj też:













