Fot. Sławomir Kamiński / AG
PiS chce wyjaśnić, czy marszałek Sejmu Bronisław Komorowski złamał prawo, nie zawiadamiając organów ścigania o tym, że złożono mu propozycję dotarcia do aneksu do raportu o WSI. Wg polityków PiS, grozi za to kara więzienia. - To Macierewicz i politycy z PiS są odpowiedzialni za bagno wokół WSI - skomentował wyraźnie zdenerwowany Komorowski.
PiS domaga się zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, na której miałby zostać przesłuchany marszałek Sejmu. Zdaniem PiS, Komorowski mógł nie zawiadomić prokuratury o propozycji otrzymania od byłego oficera WSI pułkownika Aleksandra L. aneksu do raportu komisji weryfikacyjnej, a za to grozi nawet kara więzienia.
Zdaniem Beaty Kempy, wiele wskazuje na to, że marszałek Sejmu chciał poznać raport i chciał znaleźć informacje mogące skompromitować i ośmieszyć prace komisji weryfikacyjnej. Mariusz Kamiński dodał, że Komorowski przekroczył swoje uprawnienia i działał na szkodę interesu publicznego.
Zdaniem marszałka, zarzuty PiS są próbą odwrócenia uwagi od ich własnej odpowiedzialności w tej sprawie. Zapewnił, że postępował zgodnie z prawem i w trosce o bezpieczeństwo państwa. Komorowski wydaje się mieć już dość ostatnich ataków PiS na jego osobą.
- Nikt mnie nie zmusi, aby działać pod dyktando PiS
- zapewniał Bronisław Komorowski.
Politycy PiS po raz kolejny przypomnieli, że pracują nad wnioskiem o odwołanie Komorowskiego ze stanowiska marszałka Sejmu. Pierwotnie wniosek miał zostać złożony już dwa tygodnie temu. Teraz Kamiński zapowiada, że zostanie on złożony prawdopodobnie w tym tygodniu. Albo PiS wcale się nie śpieszy z odwołaniem Komorowskiego, albo wniosek jest mocno naciągany i trzeba trochę więcej czasu nad nim popracować.
zsz, IAR
Kaczyński chce odwołać Komorowskiego
PiS oskarża PO o ataki polityczne
Dolniak: Niewykluczona jest powtórna weryfikacja agentów WSI













