Fot. Sławomir Kamiński / AG
Uratował ludzi PiS-u w TVP i Polskim Radiu i zablokował reformę mediów publicznych.
Napieralski po zdobyciu władzy pragnął zmienić SLD. Zerwał z polityką popierania rządu Tuska i zaczął układać się z PiS-em. Pierwszym wspólnym działaniem była obrona weta do ustawy medialnej. Rozmowy w tej sprawie Napieralski prowadził z samym prezydentem Lechem Kaczyńskim. Ich konsekwencje to odrzucenie weta i pozostawienie mediów publicznych pod wpływami PiS-u.
Media donoszą te o kolejnych możliwych sojuszach SLD-PiS: prezydent z SLD zablokują rząd
Przeciw takiej decyzji Napieralskiego protestowali posłowie z jego partii. Ryszard Kalisz nie zagłosował, Wojciech Olejniczak nie pojawił się na głosowaniu. Jak donosiła prasa, zwolennicy SLD nie mogli zrozumieć działania ich partii. Posłowie dostawali sms-y, w których działacze terenowi i wyborcy z dezaprobatą wyrażali się o ich głosowaniu. Więcej: Zwolennicy lewicy do posłów SLD: K.....! Co wy robicie?
Współdziałanie SLD z PiS może zaszkodzić Sojuszowi. Wyborcy mogą nie zrozumieć, dlaczego największy lewicowy klub parlamentarny współpracuje z tym najbardziej prawicowym. Jeśli Sojuszowi spadnie poparcie, będzie to oznaczać, że Napieralski popełnił błąd i podważy zasadność jego taktyki. W konsekwencji może się okazać, że nie tylko koalicja poniosła porażkę w tym głosowaniu, ale i klub Lewicy z Napieralskim na czele. W ostatnim sondażu Politbiura respondenci negatywnie ocenili motywy działania Sojuszu oraz stwierdzili, że przyjęcie weta może obniżyć poparcie SLD.
Michał Protaziuk












