poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
"Niech Rydzyk ratuje stocznie, skoro na nie zbierał!"
Fot. Robert Kowalewski / AG
Lewica wzywa o. Rydzyka do przekazania Stoczni Szczecińskiej pieniędzy, które kilka lat temu zbierał od słuchaczy Radia Maryja na pomoc Stoczni Gdańskiej. - Księże, jest dobra okazja, by te pieniądze przeznaczyć na ten cel, na który były zbierane - taki apel do ojca Tadeusza Rydzyka wygłosił dzisiaj w Sejmie Jerzy Wenderlich z SLD.
Stocznia Szcecińska jest w kryzysowej sytuacji fnansowej, trwają protesty stoczniowców, którzy domagają się urzymania ich miejsc pracy. Po ustaleniach z Komisją Eurpejską, polski rząd ma czas do końca września, by przedstawić Komisji Europejskiej plany restrukturyzacji i prywatyzacji stoczni.
SLD: Niech Rydzyk ratuje stocznie!- Trzeba te pieniądze przeznaczyć na ten cel, na które zostały zebrane. Pieniądze, które miały być przeznaczone na Stocznię Gdańską, a nie zostały przeznaczony, właśnie dziś powinny być uruchomione i przekazane na rzecz pomocy stoczniowcom - uważa Wenderlich.
Poseł dodaje, że do apelu o rozliczenie się z pieniędzy na Stocznię Gdańską zainspirowała go kolejna zbiórka, którą ogłosił ojciec Tadeusz Rydzyk. Redemptorysta zaapelował niedawno do słuchaczy, by przysyłali datki na wykorzystanie wód geotermalnych do ogrzania Wyższej Szkoły Kultury Medialnej w Toruniu.
- Panie Boże, patrzysz i nie grzmisz, a myślę, że takie grzmienie przynajmniej ze strony władz, resortu finansów czy innych ośrodków powinno zabrzmieć - tak Wenderlich komentuje kolejne zbiórkowe plany redemptorysty.
Poseł zwraca też uwagę, że gdyby zwykły obywatel przeprowadził jakąś zbiórkę pieniędzy, musiałby się z niej rozliczyć. - Nie może tak być, że ktoś jest osobą duchowną, ktoś jest posłem, czy politykiem, żeby miał szczególne prawa. Każdy wobec prawa powinien być równy, także ksiądz Tadeusz Rydzyk. Bez wzgldu na to, co by sobie o swojej równości względem innych myślał - podsumowuje Wenderlich.
Od 1997 o. Rydzyk zebrał "na pomoc Stoczni Gdańskiej" - według różnych źródeł - od kilkudziesięciu milionów złotych do ponad 100 mln dolarów. Ani złotówka nie trafiła do stoczni. - Ojciec Rydzyk powiedział, że nie da nam pieniędzy "na przeżarcie" - zdradza Jerzy Borowczak, lider stoczniowej "S". Co ojciec Rydzyk zrobił z pieniędzmi na stocznię? - Czytaj!
Zobacz też: Prokuratura zajmie się zbiórką Radia Maryja na Stocznię Gdańską
Mikołaj Tocki












