poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Jarosław Kaczyński już wie, co to obciach
Fot. ALIK KEPLICZ ASSOCIATED PRESS
Jarosław Kaczyński przyznał dziś, że jednak czegoś można nauczyć się z internetu i od młodzieży. Jak twierdzi, dzięki młodym ludziom dotarło do niego, co znaczy słowo "obciach" i że obciachem jest PiS - jego partia. Jarosław Kaczyński chce poprawić wizerunek PiS-u, a służyć ma temu... "wielki, nowy program IV RP". Brzmi całkiem nieobciachowo.
- Młodzież używa takiego słowa, którego do niedawna nie rozumiałem, nie wiedziałem, co to jest: obciach. Ale teraz już wiem. Otóż poprzez działania w internecie, działanie niektórych telewizji, niektórych gazet, stworzono takie wrażenie, że PiS to obciach. Musimy to zmienić -
mówił Jarosław Kaczyński podczas otwartego spotkania z mieszkańcami Śląska w Katowicach.
Podkreślił konieczność przełamania przekonań niektórych środowisk, że "PiS to jest coś kompromitującego, gorsza partia gorszych ludzi". Na jesień zapowiedział zjazd związanych z partią środowisk inteligenckich. PiS stawia też na intensywniejszą działalność w internecie i odtworzenie partyjnej młodzieżówki, m.in. przez obniżenie minimalnego wieku jej członków.
Jednak za najważniejsze dla pozyskania młodych wyborców prezes PiS uznał propozycje programowe dla młodzieży. Będą one przedstawione wraz z całym programem pod koniec roku:
- Przy końcu tego roku wszyscy państwo zobaczą wielki program PiS, wielki nowy program IV Rzeczypospolitej. Będzie kongres programowy naszej partii, zupełnie inny niż dotychczasowe kongresy.
Czekamy z niecierpliwością. W nowym programie PiS ma przedstawić swoją wizję Polski, inną od liberalnej, wdrażanej - zdaniem prezesa PiS - przez obecny rząd. - Chodzi o dwie zupełnie inne koncepcje państwa, koncepcje narodu. Ośmielę się zaryzykować tezę, że chodzi w ogóle o to, czy naród jest wartością, czy naród ma w przyszłości jako podmiot w Europie i UE funkcjonować - mówił Jarosław Kaczyński.
To przez III RP nasi przegrywają na Euro
Według prezesa PiS również źródeł niepowodzeń polskiej reprezentacji na piłkarskich mistrzostwach Europy należy szukać w przeszłości.
- Jeśli te mecze były nieudane, to naprawdę ta piłka nożna to jest klasyczny twór III Rzeczypospolitej
- ocenił Jarosław Kaczyński, co publiczność nagrodziła owacjami.
- Ja o tym związku między III RP a naszymi niepowodzeniami w piłce nożnej mówię najpoważniej w świecie. Ten związek istnieje i chociaż wiem, że mnie wyśmiewają z tego powodu, że ja mówię, że coś jest oczywiste, ale ten związek jest oczywisty - dowodził lider PiS-u, argumentując, że to sytuacja w PZPN doprowadziła do takiej sytuacji.
- Nie byłoby tej sytuacji w PZPN, gdyby nie było tej sytuacji w Polsce, a to ta sytuacja w PZPN doprowadziła do tego, że my, 40- milionowy prawie naród, nie mamy po prostu piłkarzy europejskiej klasy. To nie jest tak, że my jesteśmy z urodzenia jakimiś łamagami - powiedział Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS-u poruszył też w katowickim spodku kilka innych spraw, m.in. Lecha Wałęsy ("nie miał odwagi przyznać się do bycia grzesznikiem") i - tradycyjnie już - Układu, który szerzy się także na Śląsku ("Tutaj układ jest, myśmy nie zdołali mu się jeszcze dobrać do skóry, bo to w obecnych warunkach (...) jest bardzo trudne"). 350 osób zebranych w Spodku nagradziło go burzą oklasków.
mar, PAP



















