Fot. FRANCOIS MORI / AP
Kolejny objaw "profesjonalizmu" dyplomacji braci Kaczyńskich czy "podkręcony" news? Prezydent żąda od Tuska odwołania wizyty Putina - czytamy.
"Polska" opublikowała dziś na swojej czołówce prawdziwy "hit": "W tej sytuacji oczekuję, że odwołasz wizytę Putina" - to podobno słowa prezydenta do skierowane do premiera 30 sierpnia, na 24 godziny przed początkiem obchodów w Gdańsku.
Dalej wyjaśnienie: że to wszystko w reakcji na sprawę Becka, że prezydent był zdenerwowany, że ludzie Tuska "kręcili głowami ze zdumienia". Wypowiedzi źródeł z KPRM - anonimowe...
Ostatecznie, jak wiemy, skandalu nie było, a zarówno prezydent, jak i premie stanęli na wysokości zadania.
Gdyby jednak prezydent rzeczywiście zażądał od premiera odwołania wizyty, to maiłby na koncie kolejna wpadkę. Gdyby...
Pytanie: czy "Polska" opisuje prawdziwą historię? Argumenty za: w artykule jest wypowiedź Władysława Stasiaka, który nie zaprzecza (ale i nie potwierdza), że była rozmowa i że prezydent postawił takie żądanie, 2. Jarosław Kaczyński - pojęcie klucz do rozwikłania wszystkich dylematów prezydenta. A reakcja prezesa PiS na była bardziej niż ostra.
Argument przeciw: "Polska" powołuje się tylko na anonimowe źródła. - Gdyby to była prawda, okazałoby się, że mamy dętego i nieodpowiedzialnego prezydenta - uważa Agata Nowakowska i trudno się z tym nie zgodzić. Joanna Lichocka twierdzi, że prezydent mógł rzeczywiście rozmawiać z premierem ws. reakcji na publikacje o Becku, ale nie - żądać odwołania Putina. - "Polska" padła ofiarą spin doktorów Platformy - więcej .
Naszym zdaniem: działalność spin doktorów może nie być tu bez znaczenia. A nawet jeśli się nie starali, to i tak, że znaczy, że prezydent postawił takie radykalne żądanie. Ale nie zdziwilibyśmy się też, gdyby je jednak postawił.
UPDATE: Kancelaria Prezydenta na stronie internetowej prezydenta dementuje doniesienia dziennika "Polska". "Podczas bardzo krótkiej rozmowy telefonicznej (...) prezydent Lech Kaczyński zaniepokojony oświadczeniem rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego dotyczącym rzekomej agenturalnej działalności ministra spraw zagranicznych II Rzeczpospolitej Józefa Becka na rzecz Niemiec, zapytał premiera Donalda Tuska, jaka w tym kontekście jest jego ocena zasadności wizyty premiera Rosji" - czytamy w oświadczeniu. O żadnych żądaniach odwołania wizyty nie miało być mowy. Chodziło o jej zasadność.
mar
Czytaj też:
Partacz Tygodnia: Jarosław Kaczyński













