Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Do wielkiej krucjaty przeciw Madonnie - organizowanej przez b. działacza LPR - dołączył Lech Wałęsa. Robią z igły widły?
Madonna zagra koncert w święto Matki Boskiej Zielnej i Wojska Polskiego, co oczywiście oburzyło środowiska katolickie. Nie chcą "profanacji" tych świąt, a ich protestem kieruje radny sejmiku mazowieckiego Marian Brudzyński, były działacz LPR. Dobry sposób, żeby wylansować się wśród prawicowego elektoratu.
Brudzyńskiego i Komitet Obrony Wiary i Tradycji dostał wsparcie od Lecha Wałęsy. - To prawda popieram protest - powiedział "Dziennikowi" b. prezydent. - Macie rację, ale jak to mądrze rozegrać tego nie wiem. Bo przy złym rozegraniu, może to spowodować więcej strat niż korzyści - napisał w e-mail-u do organizacji.
Już teraz można powiedzieć, że tak się stało. Po pierwsze protesty już rozreklamowały za darmo koncert. Mały skandal nadaje się do tego doskonale. Po drugie piosenkarka jest już raczej uważana za mało kontrowersyjną, więc wiele osób może stwierdzić, że protesty to przesada i bardziej zaszkodzą środowiskom katolickim niż jej. Znów będzie się mówiło o "oszołomach".
prot, wideo: Mikołaj Tocki













