Fot. Wojciech Surdziel / AG
W weekend odbędzie się - zapowiadany jako przełomowy - kongres PiS. Również w weekend Donald Tusk ogłosi wyniki cięć budżetowych w resortach. I Jarosław Kaczyński, i premier będą mówić o walce z kryzysem. Sukces odniesie ten, kogo wyborcy usłyszą wyraźniej.
Politycy PiS skutecznie nakręcają zainteresowanie swoim kongresem. Wypuścili nowy spot reklamowy z odmienionym prezesem i nowymi twarzami partii, zapowiadają nośne ustrojowe zmiany (jednomandatowe okręgi, zmniejszona liczba parlamentarzystów), nie dają zapomnieć o walce z kryzysem gospodarczym. A to ma być jedynie przedsmak kongresowych rewelacji.
Nic dziwnego, że napięcie rośnie po obu stronach barykady. PiS robi wszystko, by kongres okazał się wielkim medialnym sukcesem. Ale rząd i Platforma nie śpią. Nieprzypadkowo w weekend premier Tusk ogłosi wyniki cięć budżetowych w resortach. Poszczególni ministrowie do jutra mają znaleźć oszczędności w swoich ministerstwach - w sumie rząd chce zaoszczędzić 17 mld zł. Jak informuje "Dziennik", niektóre resorty radzą sobie z tym zadaniem całkiem nieźle (MSWiA, MSZ, MF, MNiSW już wiedzą gdzie obetną koszty), ale niektóre zupełnie źle (MEN i MON nie wiedzą, gdzie szukać oszczędności).
Dzisiejsza "Rzeczpospolita" pisze nawet o operacji "Przykryć kongres" - według Adama Bielana PiS spodziewa się "prób medialnego przykrycia kongresu". PiS nie powinien się obawiać, że jakieś inne wydarzenie polityczne może przyćmić ich kongres, pod warunkiem, że będzie on na tyle przełomowy, jak słychać w zapowiedziach. Jeśli nowy, tajemniczy program PiS - nad którym wiele tygodni pracował Jarosław Kaczyński - rzeczywiście okaże się symbolem nowego otwarcia w partii, to politycy PiS mogą spać spokojnie. Media o tym na pewno powiedzą. Pytanie - o kim powiedzą więcej i w lepszym świetle?
Jest jeszcze nieobliczalny Janusz Palikot i jego blog. PiS nie może go lekceważyć, ponieważ jeden wpis kontrowersyjnego posła PO może zepsuć całe skrupulatnie przygotowane wydarzenie medialne, jakim ma być kongres. Palikot znów napisze coś bulwersującego i politycy PiS będą musieli się z nim podzielić czasem antenowym czy miejscem w gazecie.
zsz
Czytaj:













