Fot. Mateusz Skwarczek / AG
PO zapowiedziało przyjęcie ustawy o refundacji zapłodnienia in vitro oraz chce wprowadzenia "testamentu życia", w którym pacjent mógłby zastrzec, że nie chce być poddawany uporczywemu leczeniu w razie śmiertelnej choroby. - To jest bardzo dobry pomysł - ocenia propozycje wprowadzenia "testamentu życia" Joanna Senyszyn. Oba projekty budzą duże zastrzeżenia Kościoła katolickiego i PiS-u. Może nas więc czekać powtórka z wojny o aborcję z początku lat 90.
Zespół ds. bioetyki przy kancelarii premier pod przewodnictwem Jarosława Gowina zaproponował by nieuleczalnie chorzy pacjenci mogli sami decydować, czy chcą być poddawani uporczywej terapii w razie śmiertelnych chorób. Ich wola zapisana byłaby w "testamencie życia". Jednocześnie rząd planuje wprowadzić całkowitą refundacje kosztów zapłodnienia in vitro - donosi "Dziennik". Oba projekty budzą zastrzeżenia w Kościele katolickim i PiS.
- Do portfela niech sobie poseł Gowin wkłada co chce. Dysponowanie ludzkim życiem na jakichś karteczkach jest głębokim nieporozumienie - oburza się Zbigniew Girzyński z PiS. - Refundowanie ze środków publicznych metody in vitro wydaje się w tej chwili absolutnie niemożliwe - stwierdziła z kolei kilka dni temu posłanka PiS Jolanta Szczypińska. Z propozycjami PO zgadzają się natomiast posłowie lewicy.
To jest bardzo dobry pomysł, jedyny sensowny pomysł posła Gowina jak do tej pory. Człowiek ma prawo do życia i musi mieć więc prawo do śmierci. Śmierci w takim terminie jakim chce umrzeć. To jest eutanazja, tyle, że bierna
- tłumacza Joanna Senyszyn.
Gdyby spór o te propozycje zaognił się, to mogłaby nas czekać powtórka z wojny o ustawę aborcyjna z początku lat 90. Odbywały się wtedy wielkie manifestacje zwolenników i przeciwników usuwania ciąży, a merytoryczna dyskusja zeszła na dalszy plan. W wywiadzie dla "Dziennika" Gowin stwierdził, że obawia się takiego obrotu spraw. Zaznaczył jednak, że wierzy w dobrą wolę opozycji i zamiast konfrontacji będą prowadzone merytoryczne rozmowy.
prot, wideo: Mikołaj Tocki
Czytaj też:
Gowin: Pacjenci powinni móc decydować o zaprzestaniu uporczywego leczenia













