poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Ziobro kłamał, że Marcinkiewicz nie miał dla niego czasu?
Fot. Aleksander Prugar / AG
Kazimierz Marcinkiewicz nie chce potwierdzić, że nie miał czasu dla Zbigniewa Ziobry, gdy ten chciał rozmawiać z nim w grudniu 2005 o aktach mafii paliwowej. Z wypowiedzi b. premiera dla "Dziennika" wynika, że Ziobro nie mówi prawdy. - Łatwo da się wyjaśnić i udowodnić. Mam nadzieję, że będę mógł to zrobić przed odpowiednimi instytucjami - mówi Kazimierz Marcinkiewicz. Może powinienem trafić przed Trybunał Stanu - kpi b. premier.
Na początku lipca Ziobro w rozmowie z Politbiurem tłumaczył, że przekazał akta dotyczące mafii paliwowej Jarosławowi Kaczyńskiemu, gdyż premier Marcinkiewicz nie miał czasu zająć się tą sprawą: Dzwoniłem do Marcinkiewicza, ale był zajęty - czytaj.
Na początku września ma odbyć się głosowanie nad odebraniem Ziobrze immunitetu. B. minister sprawiedliwości oskarżony jest o udostępnienie akt śledztwa w sprawie mafii paliwowej Jarosławowi Kaczyńskiemu, który nie miał uprawnień do ich oglądania. Wg Ziobry , sprawa była bardzo poważna, gdyż mafia paliwowa zagrażała bezpieczeństwu energetycznemu państwa, a Marcinkiewicz nie miał dla niego czasu.
Wydaje mi się, że jeśli minister sprawiedliwości zawiadamia premiera o zagrożeniu państwa, a on nie znajduje czasu na spotkanie, to powinien zostać podany do Trybunału Stanu
- komentuje ironicznie Marcinkiewicz.
Były premier wprost nie zaprzeczył słowom Ziobry, jednak ich też nie potwierdza. Zapowiada, że podejmie odpowiednie kroki w celu wyjaśnienia tej sprawy. - Jak było w grudniu 2005 r., łatwo da się wyjaśnić i udowodnić. Mam nadzieję, że będę mógł to zrobić przed odpowiednimi instytucjami - oświadczył Kazimierz Marcinkiewicz .
prot
Czytaj też:
Ziobro zachowa immunitet dzięki Trybunałowi Konstytucyjnemu?
Ziobro: Ćwiąkalski to nie prokurator z Gołdapi













