politbiuro >  Komisja Blidy

Komisja Blidy: Mamy dowód na to, że na prokuratorów wywierano naciski

29.04.2008, Członkowie komisji śledczej: Danuta Pietraszewska, Ryszard Kalisz i Tomasz Tomczykiewicz

Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

Posłowie z komisji śledczej ds. okoliczności śmierci Barbary Blidy mają dowód na to, że wywierano naciski na prokuratorów prowadzących sprawę? Jeśli tak, oznacza to przełom.

Jak pisze "Rzeczpospolita", wobec wszystkich prokuratorów prowadzono postępowania dyscyplinarne w czasie, gdy prowadzili śledztwo ws. mafii węglowej. sprawa wyszła na jaw przypadkiem.

- Zaczęłam analizować odpowiedzi na nasze zapytania z maja - mówi "Rz" Danuta Pietraszewska z PO.

- Włosy stanęły mi dęba, gdy zrobiłam wykresy, na których zaznaczyłam kluczowe momenty śledztwa dotyczącego Blidy i okresy, w których prowadzący tę sprawę mieli kłopoty. Okazało się bowiem, że te linie się pokrywają

- mówi Pietraszewska.

"Kłopoty mieli" trzej prowadzący sprawę Blidy: Jacek Krawczyk, Emil Melka i Tomasz Balas.

Krawczyk spowodował w grudniu 2004 śmiertelny wypadek - śledztwo w tej sprawie zawieszono w grudniu 2005, gdy kończył pracę nad śledztwem ws. mafii węglowej. Podobnie było z Melką: dyscyplinarka wobec niego toczyła się w czasie, gdy prowadził śledztwo ws. Blidy (wiosna-jesień 2006). Postępowanie wobec Melki dotyczyło wcześniejszych śledztw, jakie prowadził, umorzono je w 2007. Wcześniej to właśnie Melka, na taśmach ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą", sugerował, że w sprawie mogły być na niego wywieranie naciski. Melka się boi - mówił po przesłuchaniu Melki w kwietniu wiceszef komisji Tomasz Tomczykiewicz z PO - czytaj.

 Balas przejął sprawę mafii węglowej w listopadzie 2006, a na początku 2007 rozpoczęło się postępowanie dyscyplinarne ws. niedopełnienia przez niego obowiązków i żądania łapówki w 2004. "W kwietniu 2007 r. Balas godzi się na kację w domu Blidy, 8 czerwca zaś umorzeniu ulega sprawa przeciw niemu " - pisze "Rzeczpospolita".

- Sprawa jest ewidentna. Jest jasne, że naciski na prokuratorów ie odbywały się przez otwarte straszenie. Ale oni doskonale wiedzieli, że w każdej chwili może być przeciw nim użyty argument postępowań - mówią członkowie komisji. Jej szef Ryszard Kalisz zapowiada wyjaśnienie tego wątku.

O tym, że o naciskach nie było mowy, mówi Zbigniew Ziobro. Jak mówi, politycy SLD i PO uważali wcześniej, że Krawczyka i Melkę odsunięto od sprawy mafii węglowej, bo byli zbyt niezależni. - Przecież to się kupy nie trzyma i i wzajemnie wyklucza. W rzeczywistości ani Melka, ani Krawczyk nie uczestniczyli w decyzjach o stawianiu zarzutów i zatrzymaniu Blidy. Insynuacja jest wyrazem paniki posłów - broni się Ziobro.

mar

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Gracz Roku
Sukces roku. Jego i nasz
Partacz Roku
To już jest koniec...

NEWSLETTER POLITBIURA

Najnowsze wiadomości z Politbiura.pl prześlemy na Twój e-mail. Zobacz przykład
PolitDzwonki polecają (MP3)
Vocal: Giganci. Mix: Wyborcza.pl
Vocal: Jan Rokita. Mix: Wyborcza.pl
Ostatnio w PolitGroszkach
Tym razem wygląda inaczej niż zwykle
Podyskutuj na forum kraj
Ostatnio w PolitBiurze

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane
Miss PiS

Miss PiS

Połowa klubu się w niej kocha - zdradził...

Klaun w Sejmie!

Klaun w Sejmie!

W Sejmie pojawił się dziś klaun....

Zobacz najkrótszą ustawę w historii Sejmu!

Zobacz najkrótszą ustawę w historii Sejmu!

Na pewno jedną z najkrótszych. Antoni...

"Obić ryja redaktorom"

"Obić ryja redaktorom"

Debiut miesiąca. Platformie gratulujemy nowej...

Jolanta Szczypińska na Dzikim Zachodzie

Jolanta Szczypińska na Dzikim Zachodzie

Kolejny wakacyjny lans polityka. Tym razem...

Przemysław Edgar znika z mediów

Przemysław Edgar znika z mediów

Spin doktorze mieli odsunąć Przemysława...